Zachowanie indeksów na nerwy przygraniczne wydaje się adekwatne do sytuacji. Jak sądzicie czy należy kupować ten optymizm? Ja mam w portfelu ważne spółki i nie sądzę żeby tak mocne wejście zagranicy w GPW mogło osłabnąć po incydencie. Moim zdaniem jeden dwa dni w bok i indeksy powrócą do wzrostów. Liczę że poziom 1750pkt na w20 nie będzie szczytem lokalnym w trendzie spadkowym. Myślę że tydzień skończymy ponad wspomnianym poziomem.
Zalecam melisę na cierpliwość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz